Szczegóły:

Nazwa Kalendarz inspiracji "Jak być dobrą dla siebie?"

DZIEŃ 22: Granice

Dla mnie mówienie o granicach to nic innego, jak dawanie informacji drugiej osobie o tym, kim jesteśmy, co lubimy czego nie, o tym, że istotne jest dla nas coś innego niż dla drugiej osoby.

Ale też granice mówią o tym, na co się zgadzamy, a na co nie. Na co mamy przyzwolenie na co nie…Gdzie inwestujemy swoją energię, a w co nie chcemy już się angażować.

Bardzo naturalne jest, że się różnimy.

Teraz kwestia tylko pogadania o tych różnicach. Ale koniec końców…

Jeśli byś robiła coś, czego druga strona nie lubi lub ją to rani wolałabyś o tym usłyszeć czy nie?

Jeśli wiedziałabyś, że druga osoba robi coś, mimo, że tego nie chce, chciałabyś nadal, aby to robiła?

Jeśli nie powiemy o tym, co u nas, drugiej osobie będzie bardzo trudno się domyślić.

Czasami pokazujemy granice w sposób łagodny i jesteśmy słyszane i rozumiane, a czasami potrzebujemy stanąć i wystać przy swoim zdaniu, zanim druga osoba nas uszanuje i to co dla nas ważne. Niektórzy są tak skupieni na swoich potrzebach, że trudno im uszanować nasze. Wtedy, jeśli coś dla ciebie jest ważne, nie poddawaj się tylko znajdź sposób, żeby zostało to usłyszane!!!!!

A czasami jest niestety tak, że nie uszanuje i wtedy po naszej stronie jest decyzja, czy w takiej relacji zostajemy, czy nie.

Kilka zdań, które mogą być pomocne przy komunikowaniu granic. Modyfikuj je do woli, to tylko inspiracja:

Dziękuję za twoją radę, ja wybrałam jako priorytet xxxxx, dlatego robię to inaczej

AAA słyszę, że chcesz mnie przekonać.  Rozumiem Twoje argumenty, ale ja już podjęłam decyzję

Nie chcę, żebyś tak robił/a. Chciałabym się tu zrelaksować, a to mnie stresuje, rozprasza, irytuje…

Chciałabym, żebyś uszanowała to jak to robię, mam na to inny pomysł i też jest ok

O słyszę, że mamy inaczej. Ok, możemy tak to zostawić, w tym punkcie i pogadać np o …

Z chęcią sama się tym zajmę,  jak tylko będę potrzebowała wsparcia to dam znać, ok?

Kiedy się bardzo różnimy to sytuację potrafi wesprzeć też humor!!!!!Zażartujmy, czasami sprawdźmy czy nie możemy po prostu odpuścić i się mówiąc kolokwialnie „nie wkręcać”. Nie musimy brać udziału w każdym konflikcie, do którego dostajemy zaproszenie.

A jeśli coś zaczyna wywoływać mocniejsze emocje i czujemy, że nie jesteśmy w stanie zakomunikować wprost naszych granic możemy powiedzieć „pogadajmy o czymś innym, to na ten moment drażliwy temat, wrócimy do niego na spokojnie…może w poniedziałek po pracy o tym pogadamy?” 🙂

Odetchnij i na spokojnie się przygotuj 🙂